
na zwariowane sny swiat ma apetyt...
Link 23.03.2008 :: 21:04 Komentuj (0)
kilka tygodni falszywej stabilizacji... znow peka lustr rzeczywistosci...
ochota by przez jakas malutka szczeline przejsc na druga strone...
informacje wciaz stawiaja nas pod sciana... wiadomosci ktore burza dotychczasowy porzadek zycia az czasem trudno znalezc codzienny rytm...
powtarzanie kilka razy ze skora wyszlo jak wyszlo i ze cos ciegnie z powrotem chociazby to tylko porzadnie to znak by sprubowac raz jeszcze...
nie umiem nie ulec... tym oczom...
szukanie nowych wrazen bo tak trudno jest zapomniec – wystarczy zostac sam na sam ze swoimi myslami i maluje swoj swiat roznorodna gama kolorow, zeby uciec od tego co istotne... wciaz potrzebujac adrenaliny w zylach i zapominamy, że tam powinna plynac krew....
zabawne jest to czego nie widac... co nas nie dotyka... i deszcz gdy rozbija sie o poduszke... i swiat nie nasz a nasz... wszystko nalezy do nas i nic nie jest nasze...
I niebo tylko szarzeje po troche... wiatr ucichl, to znowu zrywa się jednym podmuchem lub dwoma... zaglusza wszystkie inne dzwięki ... zmeczony siada na trawnikach bawiac się pojedynczymi trawami muskajac je pieszczotliwie jakby kolysal do snu... coraz ciszej...
Popoludniami, gdy zycie miasta tetni jeszcze osia czasu od nadmiaru wrazeń... zaszywam sie w gaszczu poduszek na ulubionej kanapie... z bosymi stopami z niezmytym makijazem przemijajacego dnia... pajeczyną uczuc, zabieganiem... i pozwalam splynac temu co ciezkie geste samo w sobie... zakladam nogi na brzeg kanapy.. zwiazuje wlosy biore do reki kawe w filizance... rozsmakowuje sie... i zatrzymuje oddech na oczach tych chwil... bo czasem moje mysli podaza w Twoim kierunku.. bo czasem tak wiele mysli do wymrugania oczyma...wystukania palcami... pokazania zmarszczkami na czole...
i momenty... gdy zniknoles z mojego zycia...
gdy uporalam sie z pustka po tobie...
z brakiem twojego glosu widoku zapachu...
znow sie pojawiles...
nie wiadomo skad na nowo odnawiasz to co powinno sie juz wiecej nie powtorzyc...
i w momencie gdzie wszyscy spostrzegaja mnie jako silny charatker i osobowosc...
dla ciebie go nie ma....
jedno slowo i znow jestem w stanie popelniac te same bledy...
i lzy same bede lecialy po policzkach...
gdy ta chwila sie skonczy...
i znow znikniesz zaglebiajac sie w swoj swiat... wpuszczajac inna do niego...
wystarczy ze spojrze w te oczy...
chce miec sile by sie przeciwstawic!!!!!
Link 27.12.2007 :: 21:57 Komentuj (0)
"w swoim miescie z domami bez pieter grasz z czartem o niebo w tym piekle..."
a życie zmusza nas by wyhamować...a czasem na przekór zdjąć nogę z moralnego hamulca...
i tak wiele myśli podąża do Ciebie... tak wiele myśli do wymrugania oczyma...wystukania palcami... pokazania zmarszczkami na czole...
i ogromny strach o Ciebie każdego ranka... musze nauczyć się z tym żyć...
Link 10.11.2007 :: 01:20 Komentuj (0)
wystarczyl jeden moment bym zrozumiala co i kto jest dla mnie w zyciu wazny...
...dzis juz to wiem...!
i bede walczyc...
bede walczyc!
"nic nie jest wiecej warte
porzuce wszystko to co mam
wyrusze na koniec swiata
jezeli Ciebie znajde tam ...
...choc tak wiele dzieli nas
ja znam Cie lepiej niz ktokolwiek
niz sam siebie znasz
poukladales zycie
na kazdy dzien gotowy plan
pozwalasz sobie zapomniec
nie myslec o tym czego brak...
chce byc tu tylko po to
by spojrzec Tobie prosto w twarz
..."
Link 06.11.2007 :: 21:45 Komentuj (2)
"Zdalam sobie sprawe...
ze jakis czas temu zamknelam z hukiem drzwi za Toba
i wszystkim co było z Toba zwiazane
za calym tamtym okresem w moim życiu...
ZEGNAJ panie z diableskimi oczami
mam nadzieje, że nigdy już nie zapomne
ze bardziej kochalam chyba wyobrazenia o Tobie niz samego Ciebie...
To juz jest koniec...zostaly jedynie piekne wspomnienia..."
Link 01.11.2007 :: 18:11 Komentuj (1)
przez poltora tygodnia....
poznac mezczyzne...
poznac historie jego zycia...
...zobaczyc lzy i bol wspomnien...
poczuc ze dostalo sie obuchem w leb...
bo...
masz to samo imie...
...wygladem przypominasz kogos...
o kim ktos inny chcial tak bardzo nie myslec...
... pojawiasz sie w zyciu kogos innego...
w momencie...
... najmniej odpowiednim...
przypominasz soba...
...najlepsze chwile...
...i najgorsze sny...
...i zostac...
mimo bolu i wspomnien...
zostac...
...chociazby w pamieci...
bo zycie potrafi zaskoczyc...
.. i tak bardzo...
... sie zmienic...
Link 19.10.2007 :: 19:59 Komentuj (2)
...kazda nie przespana z Toba noc...
mocniej uzaleznia...
zabrales mi potrzebna koncentracje
...ukradles mysli i marzenia...
Twoj usmiech, slowa i zapach...
robi sie troche niebezpiecznie...
wiemy czym to grozi...
ale przeciez Ty i ja lubimy ryzyko...
i bez wzgledu na to co o tym myslisz...
jak daleko posuwasz sie w swojej wyobrazni...
i czy to jest prawda czy iluzja - niewazne...
powiedzialam ze chce zyc chwila...
a ty to wykorzystujesz...
nie zapomne naszych spotkan
TWOJEGO i mojego szalenstwa
slow ktore padly, pieszczot i pocalunkow...
spedzonych nocy...
radosci i spontanicznosci...
wyrzutow i zalu...
oderwania od ziemi...
gotowa jestem na wiele, lecz czy na wszystko - dzis tego nie wiem...
Wtedy bylam gotowa na wszystko...
Zagladam gleboko w Twoje oczy i widze znow w nich obietnice cudownej rozkoszy i niezapomnianych doznan...
czasami chcialambym wrocic do punktu wyjscia...
do momentu kiedy Cie poznalam...
i tam juz zostac...
poznalam Twoje gorsze oblicze...
a mimo wszystko nie potrafie zrezygnowac...
Czasami chcialabym poznac Twoje mysli...
na ulamek sekundy...
lecz czasami porywa mnie ta gra...
...niepewnosc...
niedomowienia...
i kokieteria...
Link 18.10.2007 :: 21:38 Komentuj (3)
"...Ziemia drgnela
...aby nas do siebie zblizyc....
Zakrecila sama...
i w nas...
...az sprawila...
ze obydwoje znalezlismy sie w tym snie..."
kiedy sie obudze?
Link 30.09.2007 :: 18:46 Komentuj (2)
nimfomanka i erotoman....
"ja poczekam az...
do kieszeni swej wlozysz reke...
i poczujesz ze jestem..."
Link 09.09.2007 :: 21:42 Komentuj (2)
zycie dalo mi delikatnie po lapkach...
...zreszta na moje wlasne zyczenie...
...szukanie sposobu zeby odreagowac ...
odnalezc znow moj blask i swiatelko w oczach...
i...zaczne od nowa...z typowa dla siebie determinacja
...i wiara w umiejetnosc czynienia niemozliwego...
Link 04.09.2007 :: 21:38 Komentuj (2)
...nauczyles mnie, ze nalezy ulegac pragnieniom
...wtedy kiedy nadchodza...
i nic nie odkladac...
...na pozniej...